Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki katechety

7 grudnia 2020

NR 6 (Listopad 2020)

Świadectwa nawróceń młodzieży

0 258

Katecheza w szkole nie jest zwykłą lekcją. Jej podstawowym zadaniem, oprócz przekazywania wiedzy, jest przybliżanie uczniów do Pana Boga i zbudowanie z Nim relacji. Ma więc wymiar ewangelizacyjny. Niejednokrotnie trudno zadbać o to podczas realizacji tematu. Owszem, wiedza pomaga, dzięki niej klasa może zrozumieć sposoby działania Boga na przestrzeni dziejów, Jego zbawczy plan i misję Kościoła. Kiedy jednak postaramy się o przybliżenie uczniom tego, że Jezus naprawdę istnieje i działa tu i teraz, może to być początek wielkich owoców w ich życiu. 

Jak więc to zrobić? Myślę, że najważniejsze jest świadectwo tych, którzy sami bezpośrednio doświadczyli działania Pana Boga. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby sam katecheta miał taką sytuację i mógł o niej opowiedzieć. Otwarcie się na klasę ze swoją historią niesamowicie buduje z nimi relacje, gdyż poprzez opowiadanie o swoich przeżyciach, nauczyciel obdarza podopiecznych zaufaniem. Ponadto mając świadomość, że katecheta, którego znają, opowiada o swoim życiu, sprawia, że mają świadomość, że Pan Bóg ma misję dla każdego i że działa tuż obok. 

Kolejnym sposobem jest posłużenie się historią innych ludzi. Można ją opowiedzieć, przeczytać czy jej wysłuchać. Można także włączyć film ze świadectwem osób dotkniętych szczególną łaską doświadczenia Boga w swoim życiu. Właśnie to chciałabym poruszyć w tym artykule. Postaram się przedstawić takie historie nawróceń, które wywołały emocje i szczególnie zapadły w pamięć moim uczniom. Wszystkie prezentowane przeze mnie filmiki są dostępne na YouTube i mieszczą się w jednej jednostce lekcyjnej. 

POLECAMY

„Tożsamość – Piotr (świadectwo) #1” – 15:47 min
 

Pierwsza historia, którą chciałabym przedstawić, dotyczy Piotra Zalewskiego, młodego chłopaka, który – jak sam mówi – doświadczył duchowej śmierci w postaci cierpienia, depresji, myśli samobójczych i uzależnienia od narkotyków. Pewnego dnia, siedząc samotnie w pokoju i rozważając ten cały wewnętrzny ból, nieoczekiwanie poczuł potrzebę, aby pójść do kościoła, mimo że od lat gardził Bogiem. Kiedy tam wszedł, zobaczył konfesjonał. Mimo że nie pamiętał nawet podstawowych modlitw i tego, jak powinien wyglądać sakrament pokuty, szczerze się wyspowiadał, opowiadając kapłanowi o całym swoim życiu. Podczas słów: „Ja odpuszczam Tobie grzechy...”, Piotrek nagle zaczął płakać. Czuł, że coś nagle się w nim zmienia. Następnie przystąpił do Komunii Świętej, podczas której doświadczył ogromnej Bożej miłości. Od tego momentu jego życie zaczęło się zmieniać. Rozpoczął też walkę ze swoimi grzechami i nałogami. Opowiada między innymi niesamowitą historię, kiedy to podczas wielkiego głodu narkotykowego, zaczął się modlić i pokusa brania zupełnie od niego odeszła. Na podstawie swojej i innych historii daje również wskazówki, jak konkretnie walczyć z pokusami.

Bohater świadectwa opowiada bardzo szczerze o swoim życiu, posługując się przy tym językiem młodzieżowym i niejednokrotnie humorystycznym. Ponadto wprost zwraca się do oglądających, co sprawia wrażenie, że jest obecny tuż obok.

Warto także wspomnieć, również uczniom, że Piotr Zalewski napisał niezwykle przystępną młodzieży książkę Wyrwani z niewoli. Opowiada w niej o swoim nawróceniu oraz o jego nowym spojrzeniu na rzeczywistość Boga i Kościoła. Myślę, że ta pozycja mogłaby się stać dobrą propozycją prezentu dla uczniów.

„Reportaż: Powrót do Domu Ojca – Andrzej Sowa” – 30:35 min
 


Kolejne świadectwo, które chciałabym zaprezentować, to historia Andrzeja, zwanego „Kogutem”. Już kiedy miał trzynaście lat, zaczęło pociągać go to, co zakazane – papierosy, alkohol, pornografia, marihuana. W pewnym momencie został punkiem, miał na głowie irokeza, a jego podejście do życia powodowało ciągłe konflikty z rodzicami. W końcu został wyrzucony ze szkoły. W wieku dziewiętnastu lat wyprowadził się z domu, zaczął mieszkać z kolegą i wspólnie z nim hodować marihuanę. Założyli też punkrockowy zespół muzyczny, później kolejny, który przyniósł Kogutowi nieco sławy. Bardzo w tym czasie wciągnął się w mocne narkotyki. Nie mógł bez nich normalnie egzystować, a żeby mieć w miarę przytomny mózg i ciało, musiał coraz częściej sięgać po heroinę. W międzyczasie Andrzej wszedł na drogę przestępstwa – wyłudzenia, kradzieże, dilerka. Był poszukiwany, miał wiele nakazów sądowych. W pewnym momencie stał się bezdomnym, coraz bardziej uzależnionym człowiekiem, który przeżył dziewięć zapaści ponarkotycznych. Jego ciało było słabe, zaczęło gnić, ważył pięćdziesiąt kilogramów i zaczęło do niego docierać, że wkrótce umrze. Jego historia jednak nagle się zmienia pod wpływem rekolekcji, na które pojechał dzięki namowom koleżanki. Spotkał tam ludzi, którzy mieli osobowy, realny kontakt z Jezusem. Ich świadectwo zrobiło na nim niesamowite wrażenie. Po bardzo buntowniczej rozmowie z księdzem, która okazała się spowiedzią, zaczął doświadczać uzdrowienia duchowego. Głód narkotykowy jednak nie przestawał dawać o sobie znać. Kogut chciał więc opuścić rekolekcje, miał to jednak zrobić po kilkuminutowej modlitwie wstawienniczej. Podczas niej jego życie całkowicie się zmieniło – stał się wolny od jakichkolwiek psychicznych czy fizycznych objawów uzależnienia od narkotyków. Od tego czasu zaczął żyć z Bogiem, świadczyć o Nim, cały czas się nawracać. Obecnie jest wykształconym człowiekiem, założył rodzinę i nadal opowiada swoje świadectwo, by inni mogli uwierzyć w to, że Pan Bóg troszczy się o każdego, nawet jak jest już na dnie.
Andrzej Sowa przedstawia swoją historię w bardzo charyzmatyczny sposób, posługuje się slangiem młodzieżowym, przez co uczniowie czują z nim większą więź. Jego świadectwo świetnie nadaje się do włączenia w klasach bardzo trudnych, w których są osoby uzależnione czy mające konflikt z prawem.

„Od okultyzmu do kapłaństwa i posługi charyzmatycznej” – ks. Marcin Modrzyński – 44:14 min
 


Kolejną historią wartą przedstawienia jest opowieść księdza Marcina, który w polecanym przeze mnie filmie opowiada swoje świadectwo doświadczenia demonicznego, a następnie zerwania z nim. Nasz bohater pochodził z tradycyjnej, wierzącej rodziny, jednak w trakcie liceum rozpoczął się jego czas buntu. Miał poczucie, że w kościele można spotkać jedynie smutnych ludzi, że wiara nie daje radości, a praktyki religijne to po prostu tradycja. W międzyczasie zaczął interesować się świadomym snem, który polega na tym, by poprzez pewne ćwiczenia wpływać na swoje sny. Wtedy zaczęły się dziać w jego życiu niepokojące rzeczy – najpierw paraliże senne, a później lęki, na przykład przed ciemnością. Te doświadczenia nie zniechęciły ks. Marcina, gdyż postanowił pójść krok dalej i poznać techniki OBE (Out of Body Experience), których celem jest wychodzenie duszy poza własne ciało. Wtedy zaczął zauważać, że jego życie zaczyna coraz bardziej być poza jego kontrolą. W pewnym momencie zaczął mieć poczucie ciągłej obecności kogoś złego obok siebie, a podczas słuchania niektórych zespołów wydawał z siebie niekontrolowany niski głos, jakby warkot. Jakiś czas później doszło do sytuacji, że gdy szedł ulicą, miał wrażenie, że jego ciało chce wejść pod samochód, że nie ma nad nim kontroli. Na szczęście przewrócił się i nie doszło do wypadku, ale zaczął mieć świadomość, że ktoś chce go zabić.

Niedługo po tym wydarzeniu nasz bohater spotkał wspólnotę religijną, która śpiewała muzykę metalową o Jezusie, codziennie czytali Pismo Święte. Czuł się wśród nich akceptowany, słyszał o miłości Boga. Ich postawa dawała wiele do myślenia ks. Marcinowi, aż do punktu zwrotnego w jego życiu. Było to, kiedy siedział samotnie w pokoju i postanowił po raz pierwszy w życiu tak naprawdę szczerze się pomodlić słowami: „Boże, jeśli rzeczywiście istniejesz, to chcę Cię spotkać”. Otworzył też wtedy Pismo Święte w przypadkowym miejscu, trafił na Księgę Izajasza i zobaczył słowa: „Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu, tyś moim...”. Poczuł też niesamowite ciepło w całym ciele i rzeczywiste odczucie Bożej obecności. Zaczął płakać i przestał mieć ciągłe odczucie złej postaci za swoimi plecami. Ilekroć ona wracała, otwierał Pismo Święte, które czytane z wiarą ma moc egzorcyzmowania i demon znikał. 

W międzyczasie okazało się, że ta wspólnota, którą ks. Marcin spotkał, to ekstremalny odłam zielonoświątkowców. Mówili wiele o miłości Bożej, a przy tym bardzo źle o Kościele i o Matce Bożej. Bohater opisuje ich sprzeczności w działaniu i mówieniu. Na koniec dowiadujemy się, jaki miał plan Pan Bóg, by...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy