Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki katechety

14 grudnia 2020

NR 6 (Listopad 2020)

Odwaga w pełnieniu woli Bożej na przykładzie historii bohaterów biblijnych – cz. I

43

Przychodzi taki moment, kiedy człowiek musi sobie odpowiedzieć na ważne, życiowe pytania. Są to istotne dylematy młodego człowieka, które dotyczą tego, co ma robić w życiu, jak chciałby żyć. Te pytania stają się „męczące”, jeśli przez dłuższy czas nie jesteśmy w stanie znaleźć na nie odpowiedzi. Często młodzież kieruje się tym, co po prostu lubi robić lub wybierając kierunek studiów czy pracę w konkretnym zawodzie, myśli o tym, żeby dużo zarabiać.

Uważam, że katecheta w tym momencie życia młodego człowieka odgrywa ważną rolę. Wskazuje młodzieży różne drogi, możliwości wyboru. Stara się pokazać piękno każdego powołania, które ostatecznie jest powołaniem do miłości i świętości. Myślę, że to jest dobry czas, żeby unaocznić młodym ludziom, że w Kościele mamy różne powołania – do życia w mał­­żeństwie, rodzinie; do życia konsekrowanego czy kapłaństwa. Ostatecznie w każdym z tych stanów jesteśmy powołani do miłości.

Ilu z młodych ludzi w XXI wieku zadaje sobie pytanie, co Bóg chce, żebym robił/a w życiu? Jaka jest wola Boża dla mojego życia? Uważam, że jako katecheci możemy wzbudzić w młodzieży refleksje na temat ich życia. Chciałabym zaproponować, żeby przy podejmowaniu tematów dotyczących życiowego powołania zainspirować się bohaterami biblijnymi, którzy szukali woli Bożej w swoim życiu i mieli odwagę przyjąć zaproszenie do współpracy, które pochodziło od Pana.

POLECAMY

Boże, przecież nie umiem mówić…

Pierwszą postacią, która może być dla nas inspirująca, jeśli chodzi o rozeznawanie woli Bożej, może być Mojżesz, który został wybrany przez Jahwe na przywódcę Izraelitów w czasie ich wyjścia z niewoli egipskiej, otrzymał Dekalog od Boga na gó­­rze Synaj. Jak to się wydarzyło? Czy mężczyzna od początku był chętny do tego, by stać się wielkim przywódcą? Zapraszam do zapoznania uczniów i do refleksji nad poniższym fragmentem z Księgi Wyjścia:
 

Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: «Jam jest Jahwe. Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im. Ponadto ustanowiłem też przymierze moje z nimi, że im dam kraj Kanaan, kraj ich wędrówek, gdzie przebywali jako przybysze. Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli robotami, i wspomniałem na moje przymierze. Przeto powiedz synom izraelskim: Ja jestem Pan! Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. I wezmę sobie was za mój lud, i będę wam Bogiem, i przekonacie się, że Ja, Pan, Bóg wasz, uwolniłem was spod jarzma egipskiego. Potem wprowadzę was do ziemi, którą z ręką podniesioną przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam na własność. Zaiste, Ja jestem Pan!» Mojżesz oznajmił te słowa Izraelitom, którzy nie chcieli ich słuchać z powodu udręki ducha i z powodu ciężkich robót. Pan powiedział do Mojżesza: «Idź i powiedz faraonowi, królowi egipskiemu, aby wypuścił Izraelitów ze swego kraju». Mojżesz wymawiał się przed Panem, mówiąc: «Jeśli Izraelici nie chcą mię słuchać, jakże faraon będzie słuchał mnie, któremu mówienie sprawia trudność?» (Wj 6, 2–12)

 


Mojżesz na zaproszenie Boga do wypełnienia misji nie reaguje od razu z wielkim entuzjazmem. Mężczyzna ma świadomość tego, że po ludzku patrząc, to kompletnie się nie nadaje do realizacji zadania, do którego Bóg zaprasza. Jahwe jednak właśnie takiemu człowiekowi powierza zadanie wyzwolenia Izraelitów z niewoli! Może jest jakieś zajęcie w Twoim życiu, które „porzuciłeś”, bo wydaje Ci się, że nie masz żadnych umiejętności. Może i tak jest, ale jeśli to wola Boża dla Twojego życia, to Bóg uzdolni cię, by ją wypełnić!

Mojżesz jest mi postacią bardzo bliską, dość moc­no się z nim identyfikuję. Przez większość życia myślałam, żeby zająć się sportem bardziej zawodowo. Praktycznie przez całą edukację unikałam wystąpień publicznych jak ognia. Rozumiem, jak to jest, gdy Pan zaprasza cię do czegoś, do czego ty, patrząc po ludzku, po prostu się nie nadajesz. Byłam w takiej sytuacji… bo Bóg zaprosił mnie – osobę, która boi się mówić przed ludźmi – do tego, żeby robić to codziennie po kilka godzin! To jest paradoks! Wiem jednak, że Bóg, gdy wybiera człowieka do konkretnych rzeczy, to nie zostawia go samego, ale daje mu potrzebne dary i umiejętności, żeby działał na większą Jego chwałę.

Jestem za młody!

Kolejną postacią, która może być dla nas inspirująca w temacie rozeznawania woli Bożej, jest prorok Jeremiasz. 
 

Pan skierował do mnie następujące słowo: «Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię». I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: Jestem młodzieńcem, gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić» – wyrocznia Pana. I wyciągnąwszy rękę, dotknął Pan moich ust i rzekł mi: «Oto kładę moje słowa w twoje usta. Spójrz, daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, byś wyrywał i obalał, byś niszczył i burzył, byś budował i sadził». 
(Jr 1,4–10)

 


Jeremiasz widzi tylko swój młody wiek. Jeśli byłby starszy, mógłby polegać na swoim doświadczeniu, na tym, co już potrafi, czego się nauczył. Mógłby polegać na… sobie, swoich umiejętnościach, wizjach, planach. Bóg jednak celowo wybiera tych, których po ludzku nikt by nie wybrał. Kiedy mamy wybór: zatrudnić do pracy osobę, która dopiero ukończyła studia i osobę z doświadczeniem oraz odpowiednimi kwalifikacjami, to wiele osób do pracy przyjmie tę drugą, bo ma doświadczenie. Mniej osób wybierze osobę, która go nie ma. Bóg patrzy inaczej. On wybiera osoby bez doświadczenia. Nawet czasami pokazuje innym ludziom: „Zobaczcie, on nie ma doświadczenia, ale Ja go wybieram, stoję za ta osobą”. Dlaczego Bóg tak robi? Dlaczego On tak działa? Pan chce uświadomić nam ważną rzecz: „Nie polegaj na sobie. Nie bój się. Ja Jestem z Tobą”. Człowiek, mając poczucie, że po ludzku to nie wyjdzie, wie, kto dokonuje przez niego tych czynów. Taki człowiek nie przypisze sobie chwały, która należy się Bogu. 

Jeremiasz także jest mi postacią bliską. Bardzo wcześnie Bóg zaufał mi w dziele ewangelizacji, właśnie jako bardzo młodej osobie, która mówiła podobnie jak Jeremiasz. Te słowa z Księgi Jeremiasza mam zresztą na moim biurkiem i co jakiś czas je sobie czytam:
 

I rzekłem: «Ach, Panie Boże, przecież nie umiem mówić, bo jestem młodzieńcem!» Pan zaś odpowiedział mi: «Nie mów: Jestem młodzieńcem, gdyż pójdziesz, do kogokolwiek cię poślę, i będziesz mówił, cokolwiek tobie polecę. Nie lękaj się ich, bo jestem z tobą, by cię chronić» – wyrocznia Pana. (Jr 1, 6–8)


Bóg patrzy inaczej!

Kolejną postacią, także ze Starego Testamentu jest Dawid.
 

Rzekł Pan do Samuela: «Dokąd będziesz się smucił z powodu Saula? Uznałem go przecież za niegodnego, by panował nad Izraelem. Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betl...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy