Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki katechety

15 maja 2020

NR 3 (Maj 2020)

Jak pożegnać klasę kończącą szkołę?

132

Powoli zbliża się zakończenie roku szkolnego. Zżyliśmy się ze swoimi uczniami, a oni z nami. Wkrótce przyjdą wakację i nie będziemy się z nimi widzieć przez dłuższy czas. Są jednak klasy, które kończą szkołę. Wtedy zawsze w mojej głowie pojawia się myśl: czy będzie mi dane się jeszcze z nimi kiedyś zobaczyć? 
 

Z częścią na pewno tak, utrzymamy kontakt, z innymi rzadziej, ale napiszemy czasem do siebie, z niektórymi uczniami spotkam się przez przypadek w sklepie, kinie, na ulicy. Jest jednak taka grupa, z którymi nie zobaczę się prawdopodobnie już nigdy. Taka jest kolej życia i bycia nauczycielem. Jedni uczniowie odchodzą, inni przychodzą.

Uważam, że pożegnanie klasy jest niesamowicie ważne. Stanowi ono zwieńczenie wszystkich lat spotykania się i treści przekazywanych swoim podopiecznym. Jest taka opinia, że najbardziej pamiętamy początek i koniec – wstęp i zakończenie wykładu, pierwsze i ostatnie zadanie na sprawdzianie, pierwszą i ostatnią osobę występującą w przedstawieniu. Myślę, że podobnie jest w szkole. Każdy uczeń dobrze pamięta pierwszą lekcję z danym nauczycielem, warto więc, żeby ta ostatnia była wyjątkowa. W tym artykule przedstawię moje propozycje do zorganizowania właśnie takiej lekcji. Mimo że uczę w szkole ponadpodstawowej, to myślę, że większość z nich będzie można dopasować do każdego poziomu wiekowego naszych podopiecznych.

POLECAMY

Zapowiedź

Przede wszystkim proponuję, żeby wyznaczyć oficjalną datę pożegnania – zazwyczaj jest ona wtedy, kiedy rzeczywiście wypada ostatnia lekcja religii w kalendarzu szkolnym. Należy wcześniej ją zapowiedzieć i przypominać klasie. Warto nadmienić, że będzie to wyjątkowy dzień z niespodziankami, na który wszyscy są zaproszeni. Wtedy taka lekcja zyska charakter uroczystości i uczniowie dołożą starań, by frekwencja wyniosła sto procent. Wielokrotnie mi się zdarzyło, że nie było kilku osób tego dnia w szkole, ale na tę ostatnią, pożegnalną lekcję wszyscy przyszli. Dla nich to też było coś ważnego oraz byli niesamowicie ciekawi, co to będą za zapowiadane niespodzianki.

Lekcja pożegnalna

Kiedy już nadejdzie dzień takiej lekcji, zaczynam od uroczystej przemowy, podczas której dziękuję za ich zachowanie, miłe gesty, każde „dzień dobry“, za indywidualne rozmowy, obdarzenie zaufaniem i za wszystkie sytuacje, dzięki którym ja też się uczyłam jak być lepszym nauczycielem i człowiekiem. Przepraszam również za to, co być może zdarzyło mi się zrobić, a nie jestem tego świadoma – za niesprawiedliwą ocenę, niedopatrzenie, słowa lub żart, przez które komuś mogło się zrobić przykro. Wielokrotnie odnoszę się też do trudnych wydarzeń, z którymi mieliśmy do czynienia oraz do śmiesznych sytuacji, które miały miejsce podczas katechezy. Na koniec składam ogólne życzenia o zdaniu matury, o dobrym życiu i zaznaczam, żeby zawsze szukali siły i pocieszenia w Panu Bogu. Zapewniam klasę o pamięci i modlitwie oraz że w razie potrzeby mogą na mnie liczyć. Zachęcam też do odzywania się, chwalenia sukcesami i radościami.

Kiedy skończę już swoją wypowiedź, przechodzę do następnych elementów – niespodzianek na lekcji. Jest ich wiele, choć raczej nie przygotowuję wszystkich dla jednej klasy. Przedstawię je teraz w losowej kolejności, do wyboru, by nauczyciel sam mógł zdecydować, które jemu i jego podopiecznym najbardziej odpowiadają.

Prezentacja ze zdjęć

Jednym ze sposobów przypomnienia jak upływał czas w szkole i na lekcji religii jest zrobienie prezentacji ze zdjęć. Bardzo często wykonuję zdjęcia uczniom podczas ich pracy na lekcji, np. w trakcie pracy w grupie nad plakatami, podczas inscenizacji lub gdy biorą udział w akcjach wolontariatu szkolnego, który prowadzę. Oczywiście zdjęcia należy robić z uwzględnieniem przepisów RODO – poprosić o pisemną zgodę rodziców na robienie zdjęć na potrzeby końcowej prezentacji. Kiedy zbierze się zdjęcia z kilku lat, naprawdę wychodzi ich sporo. Wystarczy do jednego z darmowych programów wrzucić wszystkie fotografie, dodać wesołą muzykę i prezentacja gotowa. Na koniec można umieścić napis: „Uczyć Was było zaszczytem!” albo „Jestem z Was dumna!” lub po prostu „Do zobaczenia w przyszłości!” i podpisać się.
Taki filmik wspólnie oglądany z klasą budzi wśród nich ogromne emocje – wzruszenie i śmiech ciągle się przeplatają. Tworzy się nostalgiczna atmosfera, która sprawia, że wszystkie słowa i czynności nauczyciela oraz klasy nabierają pewnego patosu, gdyż są jednymi z ostatnich w takim gronie.

Cytaty z Pisma Świętego

Przez cały czas prowadzenia katechezy w szkole mówię o tym, jaką Pismo Święte ma moc i czasem nawet jedno zdanie może mieć duży wpływ na człowieka. Myślę, że jest to dobry powód, by zaopatrzyć klasę w takie właśnie Słowo Boże na ich dalszą drogę. Przygotowuję w tym celu kartki z fragmentami z Pisma Świętego, zwijam w rulonik, przewiązuję wstążeczką, umieszczam w słoiku, który zabieram do szkoły i daję uczniom do losowania. Można też zaopatrzyć się w gotowe wydrukowane cytaty w formie kart, które można kupić w katolickich księgarniach internetowych. Znajdziemy tam na przykład „Wersety dla chłopców”, „Wersety dla dziewczynek”, „Modlitwy ze słowa Bożego, które dodadzą Ci sił”, „Inspirujące słowa, które rozwiną twoją wiarę“ i inne. W ofertach są nawet fragmenty z Pisma Świętego połączone ze słodyczami, np. „Ciasteczka z błogosławieństwem” albo „Boże krówki” z cytatami świętych.

Kartki ze wspomnieniem

Bywa, że są takie klasy, z którymi mamy niezwykle mocną więź – dobrze znamy praktycznie każdego ucznia, lubimy się, rozmawiamy po szkole itd. Dla takich grup przygotowuję coś specjalnego, choć nie ukrywam, czasochłonnego. Są to różne kartki-pocztówki, na których z jednej strony widnieje jakiś krajobraz i motywujące zdanie, a na drugiej piszę każdemu indywidualnie moje wspomnienie o nim oraz spersonalizowane życzenia na przyszłość. Budzą one niesamowite wzruszenie. Nawet po latach uczniowie odzywają się do mnie, zaczynając zdaniem: „Dzień dobry, znalazłem dziś kartkę od pani i tak mi się znów miło zrobiło...”

Kapsuła czasu

Moja kolejna propozycja jest kierowana raczej do młodzieży, wśród której znakomicie się sprawdza. Jej źródłem jest pewne osobiste doświadczenie z lat szkolnych. Kiedy byłam w klasie maturalnej, napisałam na wielkiej kartce swoje marzenia, poczynając od tych największych, a kończąc na zupełnie małych. Następnie położyłam tę kartkę na szafę, by nikt do niej nie zaglądał, jednak moja lista wpadła za mebel, który był przymocowany do ściany. Leżał tam przez dziesięć lat, aż do generalnego remontu. Kiedy ponownie otworzyłam, zakurzoną i nieco wyblakłą kartkę i gdy przeczytałam jej zawartość, zdałam sobie sprawę z niesamowitej rzeczy – prawie wszystkie moje marzenia się spełniły (choć niektóre były nieco abstrakcyjne). Świadomość, że marzenia naprawdę mogą się spełniać, była wtedy dla mnie odkryciem, którym postanowiłam podzielić się z moimi uczniami. Od tego czasu sama organizuję takie zadanie na koniec szkoły, często podczas lekcji pożegnalnej lub tydzień wcześniej. Wprowadzam jednak pewne modyfikacje.
 

Pytania dotyczące przyszłości uczniów oraz różnych wartości,na które sami odpowiadają:

  • Wypisz swoje marzenia (Gdzie chciałbyś pojechać? Co chciałbyś umieć robić? Co chciałbyś osiągnąć? W czym chciałbyś zostać mistrzem świata?).
  • Gdzie chciałbyś mieszkać za dziesięć lat?
  • Gdzie chciałbyś pracować za dziesięć lat?
  • Jak chciałbyś wyglądać za dziesięć lat? (można narysować).
  • Co daje ludziom największe poczucie szczęścia?
  • Czym według ciebie jest miłość?
  • Kim jest dla ciebie Bóg?
  • Jak będzie wyglądać świat za dziesięć lat?
  • Jak myślisz, kto z klasy:
    – będzie sławny,
    – zostanie osobą konsekrowaną,
    – jako pierwszy będzie miał dziecko.
  • Co chciałbyś powiedzieć sobie czytającemu to za dziesięć lat?


Tak przygotowane i wypełnione arkusze uczniowie wkładają do kolorowych kopert, zaklejają i zapisują na nich swój adres. Następnie ja zbieram wszystkie listy i trzymam u siebie w domu w specjalnie przygotowanym do tego celu miejscu. Za dziesięć lat moim zadaniem będzie zorganizowanie spotkania, na którym wszyscy z powrotem dostaną swoje arkusze i będą mogli skonfrontować myśli w nich zawarte z samym sobą sprzed lat. Gdyby jednak z mojej strony wzięcie udziału w takim wydarzeniu było niemożliwe, po prostu nakleję znaczek na każdej kopercie i wrzucę do skrzynki.

Jestem pewna, że taka...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy