Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody pracy

25 stycznia 2021

NR 7 (Styczeń 2021)

Gra dydaktyczna w katechezie na wybranych przykładach

32

Współczesna rzeczywistość szkolna wymaga od nauczyciela, także katechety, dużej kreatywności. Aby wyjść naprzeciw tym wymaganiom, stosuje się różne metody aktywizujące. 

Jedną z wartych uwagi jest metoda problemowa, która skupia się na tym, by kierować pracą uczniów zdobywających nowe wiadomości i umiejętności podczas rozwiązywania problemów teoretycznych i praktycznych. Gra dydaktyczna doskonale wpasowuje się w tę metodę. Gry dydaktyczne mogą kształcić umiejętność szukania informacji i ich przetwarzania. Uczą stawiać pytania i rozwiązywać problemy. Pomagają powtórzyć i utrwalić poznane wiadomości i umiejętności. Gry dydaktyczne są idealnym sposobem na doskonalenie umiejętności dyskusji i współpracy w grupie. Potrafią zintegrować wiele dziedzin wiedzy i umiejętności. To właśnie poprzez grę stwarza się sytuacje wymagające od ucznia (gracza) samodzielności i twórczego uczenia się, przebudowywania starych schematów i budowania nowych. Ksiądz Marek Korgul pisze, że: W grze dydaktycznej chodzi o to, aby proces poznawania przez uczniów rzeczywistości materialnej, społecznej i kulturalnej zbliżał się w możliwie najwyższym stopniu do poznania bezpośredniego, bazując na doświadczeniu ucznia i dając możliwość oddziaływania na rzeczywistość1.

POLECAMY

Towarzyszący grze element emocjonalny, zaangażowanie w rozwój sytuacji, pragnienie zwycięstwa i sukcesu powodują, że uczniowie chętnie uczestniczą w grach dydaktycznych. Główną formą aktywności oraz wypoczynku dzieci i młodzieży jest przecież zabawa. Dlatego jej elementy, które kojarzą się z przyjemnością, są zawsze mile widziane w procesie edukacji.

Klasyfikacja naukowa wprowadza różne sposoby podziału gier. Wspomniany już ks. Marek Korgul dzieli gry na problemowe, problemowe dyskusyjne, dyskusyjne, symulacyjne, sprawdzające oraz komputerowe2. W ostatnim czasie w związku z nauczaniem zdalnym w katechezie pojawia się coraz więcej propozycji gier komputerowych w wersji internetowej, np. na platformie Genially. Przybierają one najczęściej formę escape roomu – pokoju zagadek. Oczywiście treścią nawiązują do zagadnień związanych z katechezą. Są dobrym sposobem na wprowadzenie w nową tematykę, ale to także ciekawa metoda na powtórzenie wiadomości.

Jako nauczyciel katecheta często wykorzystuję grę dydaktyczną w czasie lekcji. Pracuję na różnych poziomach edukacji. Moje doświadczenie w pracy zawodowej budowałam, ucząc właściwie prawie wszystkie kategorie wiekowe, poczynając od trzylatków, a kończąc na szesnastoletnich gimnazjalistach, oczywiście nie zawsze wszystkie przedziały wiekowe równocześnie. Uważam, że gry można stosować już od najwcześniejszych etapów edukacji, muszą być tylko dopasowane do możliwości dziecka. Oczywiście należy brać pod uwagę fakt, że dzieci młodsze nie są wstanie od razu zapamiętać wszystkich obowiązujących w grze reguł i należy je wprowadzać stopniowo. Moim zdaniem, ciekawym doświadczeniem jest pracowanie na tych samych elementach z „małymi i dużymi”. Są takie gry dydaktyczne, które można stosować z powodzeniem z „pierwszakami” i z dziećmi starszymi. Wśród nastolatków, których uczyłam, cieszyła się powodzeniem np. gra INSPIRE, stworzona przez Polskie

Gry Planszowe. Nawiązuje ona treścią do uczynków miłosierdzia i ma dość skomplikowane zasady, ale przy pewnych uproszczeniach oraz dobrym komentarzu stosowałam ją nawet u sześciolatków. 

Stworzona przeze mnie „Gra wielkanocna”, do której nawiążę jeszcze w dalszej części artykułu, posiada jedną planszę składającą się z trzech części (trzy poziomy), ale różne zestawy kart z zadaniami. W ten sposób można grać w nią z dziećmi z całej szkoły podstawowej. Nie trzeba wcale zmieniać wszystkich pytań. Te, które w młodszych klasach występują z „gwiazdką”, z większą liczbą punktów do zdobycia, w starszych można wykorzystać „bez gwiazdki”. 

Gry, które wykorzystuję na moich lekcjach, są z gatunku problemowych. Najprościej można je podzielić na planszowe oraz te, które nie wymagają planszy. Oczywiście coraz częściej zapoznaję uczniów również z grami komputerowymi. 

Gry edukacyjne można także podzielić na takie, które można wykorzystywać jednokrotnie w danym zespole klasowym w ciągu roku oraz wielokrotnie, np. moja wariacja na temat gry w okręty służąca do powtarzania właściwie każdego materiału z dziećmi i młodzieżą od czwartej klasy. W niektórych trzecich klasach pewnie też by się sprawdziła. Należy przygotować zestaw dwudziestu pytań, dwadzieścia małych łódeczek origami oraz czterdzieści większych, najlepiej w innym kolorze, a także sto dowolnie oklejonych papierem kolorowym pudełek po zapałkach. Do niektórych z nich wkłada się małe łódeczki origami („maszty okrętów” – każdy maszt w innym pudełku) z numerami 1–20. Okręty ustawia się zgodnie z zasadami klasycznej papierowej gry „W statki”: jeden czteromasztowiec, dwa trzymasztowce, trzy dwumasztowce oraz cztery jednomasztowce . Okręty nie mogą się ze sobą stykać ani bokami, ani rogami. Pozostałe pola (pudełka) pozostają wolne. Można do niektórych z nich wsadzić np. cukierka. Pudełka po zapałkach są ponumerowane od 1 do 10 oraz od A do J, tworząc kwadrat, a właściwie prostokąt 10 × 10. Każdy kartonik ma swój numer, np. A1, J10, C3. Należy tak je ustawić, by stanowiły ściśle przylegające do siebie pola kwadratowej (prostokątnej) planszy. Klasę dzielimy na dwie grupy. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby większych łódeczek (punktów). Aby go osiągnąć, jedna osoba z ekipy podaje numer, np. A3, i podnosi wybrane przez grupę pudełko, zaglądając do środka. Jeśli jest puste, odkłada je z powrotem numerem do dołu. Natomiast jeśli znajduje się w nim „maszt okrętu”, kładzie go w tym samym miejscu, na tym samym pudełku i otrzymuje większą łódeczkę, a także może odpowiedzieć na pytanie, za które otrzymuje kolejny stateczek i punkt. Cukierka z pudełka można po prostu zjeść. Grając kolejny raz, należy zmienić ustawienie okrętów i zestaw pytań.

Popularną grą wśród katechetów Archidiecezji Krakowskiej jest gra potocznie nazywana „Blagier”. Stosuje się ją zwykle do powtórzenia materiału. Nie wymaga ona praktycznie żadnego wcześniejszego przygotowania. Wystarczy kartka i długopis dla każdej grupy oraz zwykła tablica dla prowadzącego. Gra polega na licytacji. Każdy zespół otrzymuje na początku po sto punktów. Nie znając treści pytania, kapitanowie grup obstawiają, ile punktów postawią na dane pytanie. Jeśli grupa na kartkach napisze poprawną odpowiedź, otrzymuje wylicytowaną liczbę punktów, którą dodaje się do posiadanej na początku liczby. W przeciwnym razie ekipa traci te punkty (odejmuje się je od tych, które posiada, np. miała na początku sto punktów, a obstawiała dwadzieścia, więc przy poprawnej odpowiedzi ma sto dwadzieścia, natomiast przy złej zostaje jej tylko osiemdziesiąt). Nie można punktów pożyczać komuś innemu lub „brać na kredyt”. Wygrywa grupa, która uzyska największą liczę punktów. W ostatnim pytaniu można grać va banque. Wcześniej nie polecam – jak się któraś grupa zbyt szybko „wyzeruje”, będzie przeszkadzać innym. Zdarzało mi się, że grupa zostawała z jednym czy dwoma punktami i obstawiali po pół punktu, ale byli dalej w grze.

Emocje zwykle są duże, nawet słabsi i niezbyt zainteresowani innymi elementami katechezy uczniowie bardzo się angażują. Należy pamiętać o tym, by nie mieli żadnych materiałów lub urządzeń, z których mogliby korzystać. Gra powinna być uczciwa, zgodna z zasadami fair play. Stosuję ją często jako powtórzenie np. do kartkówki. Wśród pytań były zawsze te, które pojawiały się na sprawdzianie wiedzy. Uczniowie byli o tym poinformowani, nie wiedzieli tylko, które z nich zostaną wykorzystane.

Skutek był zwykle taki, że nawet najsłabsi uczniowie pisali pozytywnie daną pracę i ogólnie efekty były lepsze.

Jak stworzyć grę dydaktyczną?

Po pierwsze, należy ustalić cele kształcące gry, a następnie przygotować jej scenariusz. Uczniowie lubią, kiedy gry nawiązują do rzeczywistości, z którą mają na co dzień do czynienia, np. odwołują się do superbohaterów z popularnych kreskówek bądź filmów fabularnych. Ten mechanizm zastosowałam np. w grze o świętym Maksymilianie Kolbe. Scenariusz oraz gra będą dostępne w nowej wersji podręcznika metodycznego do klas VI Wydawnictwa św. Stanisława. Dzieci lubią coś zbierać, szczególnie widać to w młodszych klasach szkoły podstawowej. Przynoszą różne karteczki, naklejki, karty z piłkarzami itp. Warto ten element wykorzystać, tworząc grę. 

W mojej grze o Wielkanocy i siostrze Faustynie w kontekście Niedzieli Miłosierdzia Bożego gracze zbierają „(ekstra)faustynki”, serduszka, oraz „ciągną” karty o nazwie „Misericordia”. Gra „W sieci” nawiązuje do przypowieści o sieci, symboliki wody i ryby, a także do budowania Królestwa Bożego w życiu codziennym. Zbiera się w niej „ichtisy” (rybki) i „łaskawiki” (łaska uświęcająca). Te drugie wymienia się na pudełka po zapałkach symbolizujące cegły do budowy królestwa niebieskiego. W grze „Na drogach Wielkiego Postu” (jest dostępna na stronach WDDIM Archidiecezji Krakowskiej) występują pola o nazwach post, modlitwa, jałmużna, „memy” oraz MMS-y (Moc Mądrego Słowa), a należy gromadzić żetony z napisem INRI oraz stacje drogi krzyżowej. Staram się tak nazywać karty i żetony, by nawiązywały do tematyki wymyślonej przeze mnie gry. 

Następnie należy przygotować potrzebne materiały lub poprosić, by przygotowali je uczniowie (potem sprawdzić, czy to faktycznie zrobili i jak to wygląda). Warto angażować swoich wychowanków w wykonywanie materiałów. Robią to zwykle chętnie, należy jednak pamiętać, by dawać im zadania na miarę ich możliwości. Często na co dzień trudni uczniowie świetnie odnajdują się w takiej pracy. Pamiętam, jak kiedyś tworzyłam moją wariację na temat „gry w okręty” z wykorzystaniem stu pudełek po zapałkach. Należało każde z nich okleić papierem kolorowym oraz wykonać 40 łódeczek origami. Chętni uczniowie z różnych klas przynieśli potrzebną ilość pudełek, natomiast wykonanie „planszy” zaproponowałam gimnazjalistom z bardzo trudnej klasy mundurowej. Okazało się to strzałem w dzi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy