Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki katechety

20 marca 2020

NR 2 (Marzec 2020)

Ewangelizacja katechetów w sieci

9

Czy jako katecheci powinniśmy być w internecie – dodawać posty na Facebooku, prowadzić kanał na YouTubie, publikować na Instagramie? Jaki miałby być tego cel? Przecież to zabiera sporo czasu… Poza tym przecież jestem katechetą, nauczycielem religii, katechizuję w szkole. To już chyba wystarczy?

Jesteśmy świadomi, że ewangelizacja jest ważna, pisał o niej Jan Paweł II: „Między katechezą a ewangelizacją nie ma ani rozdziału, ani przeciwstawności, ani też całkowitej tożsamości, ale jakąś wewnętrzną więzią łączą się one ze sobą i wzajemnie uzupełniają”1.
Papież Franciszek nazywa „ewangelizację” uobecnianiem Królestwa Bożego w świecie2. Tym jest ewangelizacja, do której jesteśmy zaproszeni. Na przykład, arcybiskup Mediolanu Dionigi Tettamanzi robił ciekawą rzecz: „Przez cały tydzień można mu zadawać pytania drogą elektroniczną, a on w każdy piątek odpowiada na nie na YouTube”3.
Wiadomo, że trzeba zachować „zdrowy rozsądek” w korzystaniu z internetu, ale należy się zastanowić, czy warto w ogóle z niego zniknąć? Ciekawą refleksją na ten temat podzielił się arcybiskup Grzegorz Ryś: „Dzisiaj Internet stał się właściwie osobnym kontynentem, na którym ludzie »żyją« częściej i chętniej niż w Europie, Azji czy Afryce. To jest kontynent, gdzie stosunkowo łatwo nawiązuje się relacje, i te relacje nie mają granic. Dobry znajomy opowiadał mi, że kiedyś wszedł do pokoju córki i zapytał, co robi, a ona odpowiedziała: «Właśnie rozmawiam ze swoim przyjacielem z Korei Południowej«. […] Internet ma wiele zalet i dzięki niemu można robić wiele pięknych rzeczy, ale przy zastrzeżeniu, że ostatecznie ewangelizacja musi się dokonać w wymiarze realnym. Musi dojść do spotkania osoby z osobą – spotkania, które ostatecznie prowadzi człowieka w głąb wspólnoty, jaką jest Kościół, i w której przeżywa się wiarę, przyjmuje sakramenty, słucha Słowa, gdzie człowiek nie jest już tylko odbiorcą, ale też tym, który daje coś od siebie dla innych. Tylko wtedy stajemy się ciałem Chrystusa, domem Boga, w którym każdy ma swoją funkcję i gdzie jesteśmy rzeczywistą wspólnotą”4.
Jestem przekonana, że powyższego tematu jako katecheci nie możemy pominąć ani bagatelizować. Arcybiskup Claudio Maria Celli powiedział: Sieć internetowa jest środkiem, który przybliża ludziom Chrystusa. Dlatego warto wykorzystywać internet, by przybliżyć naszym uczniom Chrystusa. Od czego zacząć? W jaki sposób my, jako nauczyciele religii, możemy ewangelizować w sieci?

Od tego trzeba zacząć

Papież Paweł VI w adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi – O ewangelizacji w świecie współczesnym pisze: „Trzeba koniecznie, aby nasz zapał do ewangelizacji pochodził z prawdziwie świętego życia, karmionego modlitwą, a zwłaszcza miłością do Eucharystii, oraz żeby – jak nas upomina Sobór Watykański II – głoszenie Ewangelii ze swej strony przynosiło wzrost świętości samemu głosicielowi”5.
Modlitwa osobista to punkt, od którego w ogóle trzeba zacząć. Jest to miejsce siły do życia i ewangelizacji, ale przede wszystkim jest to miejsce budowania naszej relacji z Bogiem. To czas, kiedy pytamy Boga: „Panie, ale co mam robić? Jak Ty chcesz, żeby to wyglądało?”. Osobiście sama miałam wiele takich modlitw w związku z prowadzeniem bloga, a szczególnie zakładania kanału na YouTubie, o który Bóg upominał się przez dwa lata. Ostatecznie powiedziałam Bogu tak: „Boże, zakładam zbiórkę na sprzęt multimedialny – jakby nie wiedział. – I jeśli to jest Twoje dzieło, to pieniądze się znajdą”. Szczerze nie sądziłam, że ktokolwiek cokolwiek wpłaci. Dlaczego? Nie nagrywałam nic. Nie nagrałam nic poza filmikiem, który musiałam zrobić na potrzeby zbiórki, bo był w wymaganiach. Ludzie nie mieli żadnych podstaw, żeby wesprzeć tę zbiórkę. Sama bym jej nie wsparła, ponieważ właściwie to jedna wielka niewiadoma. Pan Bóg jednak zatroszczył się o wszystko.


Początkiem wszelkiej ewangelizacji czy katechizacji jest modlitwa. Sam Jezus udawał się na miejsce pustynne, żeby po prostu być tylko z Ojcem. Kardynał Robert Sarah pisze, że jedynym nauczycielem modlitwy jest Jezus, i zachęca do wyciszenia zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego – do czasu, który będzie budowaniem relacji i słuchania jedynego nauczyciela – Jezusa Chrystusa: „Chrystus jest jedynym nauczycielem, który może nauczyć nas modlić się, a modlić się to kochać i trwać z Jezusem w milczeniu i wewnętrznej samotności”6.
Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium – O głoszeniu Ewangelii w dzisiejszym świecie pisze o „ewangelizatorach z Duchem”, tłumacząc, że „to ewangelizatorzy, którzy modlą się i pracują. Z punktu widzenia ewangelizacji nie służą im ani mistyczne propozycje bez mocnego zaangażowania społecznego i misyjnego, ani przemówienia oraz działania społeczne i duszpasterskie bez duchowości przemieniającej serce. […] Bez dłuższych chwil adoracji, modlitewnego spotkania ze Słowem, zadania łatwo pozbawione zostają sensu, a my czujemy się osłabieni z powodu zmęczenia oraz trudności i zapał gaśnie”7.

Facebook, Instagram, YouTube – po co to wszystko?

Nie możemy zbagatelizować tego, że zarówno na Facebooku czy Instagramie, jak i na YouTubie – lub po prostu w sieci – jest młodzież. Zachęcam, żeby założyć konta na tych portalach społecznościowych. Myślę, że można to potraktować jako zachętę ze strony św. Jana Pawła II, 
który w Liście apostolskim do odpowiedzialnych za środki społecznego przekazu pisał: „Środki przekazu są dla Kościoła cenną pomocą w szerzeniu Ewangelii i wartości religijnych, w rozwijaniu dialogu oraz współpracy ekumenicznej i między religijnej, a także w obronie trwałych zasad, które są niezbędne przy budowie społeczeństwa szanującego godność człowieka i dbającego o wspólne dobro. Kościół chętnie się nimi posługuje, aby dostarczać informacji o sobie i poszerzać zasięg ewangelizacji, katechezy i formacji. Korzystanie z nich traktuje jako odpowiedź na polecenie Chrystusa: »Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!« (Mk 16, 15)”.

 

Modlitwa na żywo na Facebooku?

Od stycznia 2020 r. wraz z ks. Piotrem Nadolskim, który także uczy w szkole młodzież religii, zaczęliśmy organizować modlitwę live na moim fanpage'u na Facebooku – „Harcerka od Pana Boga”8. Na początku była to modlitwa różańcowa, obecnie jest to koronka do Bożego miłosierdzia. Po modlitwie jest czas na pytania o Boga, wiarę i Kościół. Na ostatniej transmisji live z okazji Dnia Życia Konsekrowanego gościliśmy siostrę zakonną, dominikankę, która modliła się z nami, a następnie odpowiadała na pytanie związane z życiem zakonnym i wiarą w Boga.
Zauważam potrzebę organizowania takich transmisji na żywo na Facebooku. Dlaczego? Bo tam są młodzi, którzy Boga szukają i potrzebują zadać pytania, które ich nurtują. Zdarza się, że w rzeczywistości brakuje im okazji albo nie mają komu zadawać pytań o Boga i wiarę. Mam przekonanie, że Jezus także założyłby profil na Facebooku i kanał na YouTubie. Bo są tam ludzie, którzy spędzają na tych portalach sporo czasu. Oczywiście to może być jakiś pierwszy krok, żeby ludziom przybliżyć Boga i wiarę. Docelowo powinno to nas prowadzić do głębszej relacji z Bogiem – do Słowa Bożego i sakramentów. Jednakże widzę dobre owoce tej ewangelizacji w internecie. Jedna osoba po ostatniej transmisji napisała, że zaczęła czytać Słowo Boże, bo to, co mówiliśmy, ją zachęciło. Chwała Panu!

W jaki sposób można w takich miejscach ewangelizować? 

Pomocne mogą być grafiki z cytatami z Pisma Świętego lub z myślami, które inspirują do tego, żeby młody człowiek sam zastanowił się nad swoją relacją do Boga. Ogólnie dostępne grafiki obecnie są już na wysokim poziomie. Są tworzone profesjonalnie, nie kiczowato, co zdarzało się jeszcze kilka lat temu. Zrobienie grafiki nie jest czymś trudnym. Polecam stronę canava.com, na której w prosty sposób każdy z nas jest w stanie zrobić grafikę z cytatem. Swego czasu, gdy czytałam książkę kardynała Konrada Krajewskiego Zapach Boga, stworzyłam kilka grafik, gdyż na każdej stronie książki poruszało mnie wiele wartościowych treści. Oto niektóre z nich:

Daj świadectwo!

Jeśli spotkałeś Boga, to trudno się tym nie dzielić. 

  • ,,Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa” (Dz 4, 33).
  • ,,Wracaj do domu, do swoich i opowiedz im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą” (Mk 5, 19).

Świadczyć można także za pomocą internetu. Prowadząc fanpage, blog czy kanał na YouTubie, zauważyłam, że najbardziej właśnie świadectwo porusza drugiego człowieka. Czym właściwie ono jest? Świadectwo jest czymś, co potwierdza, że określona rzecz, dane wydarzenie jest prawdziwe. Innymi słowy: „świadectwo to wypowiedź na temat tego, jak Jezus zmienił życie i jak przeżywa się już efekty Jego śmierci i początku ostatecznego zmartwychwstania. Dotyczy przeżyć i jest osobiste. To fakty, a nie idea”9. Istotną cechą świadectw...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy