Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

20 marca 2020

NR 2 (Marzec 2020)

A co, jeśli Boga nie ma?
Jak rozmawiać z uczniem, który wątpi w istnienie Boga i ma kryzys wiary?

55

Coraz więcej nastolatków mówi o swoich problemach z wiarą i o swoich wątpliwościach co do tego, czy Bóg naprawdę istnieje. Zdarza się, że jakiś uczeń – także w czasie katechezy – twierdzi, że jest ateistą. W odniesieniu do wychowanków, którzy mówią o swoich trudnościach w wierze, katecheta ma potrójne zadanie. 

  1. Po pierwsze, powinien odkryć przyczyny kryzysu wiary u danego wychowanka oraz powody jego wątpienia w to, że Bóg istnieje. Chodzi tu zwłaszcza o zrozumienie sposobu interpretowania i przeżywania tych przyczyn przez konkretnego wychowanka. Każdy z nas wszystko rozumie i przeżywa na swój niepowtarzalny sposób. Kryzys wiary też.
  2. Po drugie, katecheta powinien być na tyle empatyczny, żeby trafnie wczuwać się w całą historię i w obecną sytuację egzystencjalną danego wychowanka, zwłaszcza w to, jak wygląda jego sytuacja w domu rodzinnym i w jego środowisku rówieśniczym. Jedynie ten wychowawca, który potrafi patrzeć na świat oczami wychowanka, jest w stanie rozmawiać z nim takim językiem i dobierać takie argumenty, które są dla tego wychowanka zrozumiałe i ważne z jego perspektywy. 
  3. Po trzecie, katecheta powinien pamiętać o tym, że ten, kto przeżywa trudności w wierze i kto wątpi w istnienie Boga, potrzebuje najpierw spotkania z kimś, kto kocha, kto jest życzliwy i przyjazny, cierpliwy i pełen szacunku dla każdego: wierzącego, wątpiącego czy ­odchodzącego od Kościoła. Bóg jest miłością i dlatego – zwłaszcza w odniesieniu do dzieci i młodzieży – pierwszym argumentem za Jego istnieniem jest to, że ktoś z dorosłych potrafi kochać. Czasem kochać i milczeć. W dyskusjach na temat Boga rację ma ten, kto promieniuje miłością. 

Brak miłości i doznane krzywdy

Kryzys wiary – jak wszystko, co się w nas wydarza – nie jest czymś przypadkowym. Nie pojawia się bez powodu. Zwykle przyczyną powątpienia w Boga jest zespół czynników, a nie jakieś pojedyncze wydarzenie czy jakaś jedna konkretna sytuacja. Najczęściej kryzys wiary zaczyna się na skutek przyczyn zewnętrznych, czyli tych, które nie są bezpośrednio zależne od danego ucznia i jego postępowania.
Często początkiem zwątpienia w istnienie Boga i w Jego miłość jest rozczarowanie chłopaka czy dziewczyny własnymi rodzicami. Jeśli rodzice odnoszą się do siebie nawzajem z agresją, jeśli nie okazują miłości swoim dzieciom, jeśli ojciec czy matka dręczy bliskich, ponieważ jest osobą skrajnie egoistyczną czy popada w uzależnienia, to jego synowi czy córce trudno będzie wierzyć w niewidzialnego Boga, który jest miłością, skoro rodzic, którego widzi, nie kocha, lecz rani. Jeśli w dodatku ten niekochający rodzic chodzi do kościoła, korzysta z sakramentów, modli się i zmusza syna czy córkę do praktyk religijnych, to spontaniczną reakcją będzie wtedy bunt dzieci i ich przekonanie, że wiara w Boga i praktyki religijne to jakiś pusty ryt, jakaś chora ideologia, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. 
Inną przyczyną kryzysu wiary w Boga jest doznanie krzywdy i bolesne cierpienie danego wychowanka. W im młodszym wieku doświadczył on traumy, im bardziej drastyczna była wyrządzona mu krzywda, im bliższa i emocjonalnie ważniejsza była osoba, która tę krzywdę wyrządziła, tym większe jest prawdopodobieństwo, że skrzywdzony nastolatek zacznie wątpić w istnienie Boga, a tym bardziej w Jego miłość.

Antyświadectwo osób duchownych

Poważny kryzys wiary może pojawić się wtedy, kiedy krzywdę wyrządza osoba duchowna. I to także wtedy, gdy bezpośrednią ofiarą nie jest sam uczeń, lecz ktoś z jego bliskich. Na przykład jeśli syn czy córka widzi, że ojciec drastycznie dręczy matkę – przemocą, upijaniem się czy zdradą małżeńską – a matka tłumaczy synowi czy córce, że nie może się bronić, ponieważ Bóg nakazuje trwać wiernie przy małżonku na dobre i na złe, to przeciw takiemu Bogu wychowanek może się zbuntować albo Go znienawidzić.
Jeszcze bardziej dramatyczna sytuacja występuje wtedy, kiedy jakiś ksiądz – wypaczając nauczanie Jezusa i Kościoła – głosi, że nie wolno bronić się przed małżonkiem, który krzywdzi, i że broniący się współmałżonek łamie swoją przysięgę. Słysząc takie nauczanie, nastolatek może uwierzyć w to, że albo Bóg jest okrutny, albo jest tylko fikcją wymyśloną przez okrutnych mężczyzn po to, żeby mogli bezkarnie dręczyć swoje żony. Kompetentny kapłan stanowczo wyjaśnia, że Chrystus i Jego Kościół daje krzywdzonej osobie prawo do obrony przed krzywdzicielem – do separacji małżeńskiej włącznie. Wyjaśnia także, że złej doli nie może zsyłać mąż czy żona, czyli ktoś, kto ślubował miłość, wierność, uczciwość i że nie opuści. Gdy ksiądz naucza czegoś innego niż Jezus, gdy nie wspomina nawet o prawie do obrony, to ukazuje chrześcijaństwo karykaturalne, które odstrasza. 
Wiarę nastolatków poważnie osłabia obserwacja tych osób duchownych – księży i sióstr zakonnych – które nie są wierne swojemu powołaniu. Jeśli ktoś z duchownych zachowuje się arogancko, nie szanuje świeckich, jest chciwy, żyje w luksusach, popada w alkoholizm, jest niemoralny w sferze seksualnej, prowadzi podwójne życie, to dzieci i młodzież patrzą na Boga i Kościół przez pryzmat tego konkretnego duchownego. Tym większy jest szok dla wychowanków, gdy ktoś z takich duchownych – wiążąc się z kochanką czy porzucając kapłaństwo – publicznie ogłasza, że wybrał „miłość” i „wolność”.
Najbardziej drastyczna przyczyna kryzysu wiary pojawia się wtedy, gdy ksiądz albo siostra zakonna, czyli osoba duchowna, która w oczach nastolatków – i słusznie! – powinna być najbardziej czytelnym świadkiem kochającego Boga, zaczyna krzywdzić, zamiast kochać. Obecnie mamy świadomość tego, że np. molestowanie seksualne dzieci i młodzieży przez duchownych – z pedofilią włącznie – to, niestety, znacznie częstsze sytuacje, niż myśleliśmy jeszcze dziesięć czy dwadzieścia lat temu. Trudno żeby nastolatek, który został bestialsko skrzywdzony przez osobę duchowną, nie zwątpił w Boga i Jego miłość. Czasem do skutecznego oderwania dziecka czy nastolatka od Boga „wystarczy” doświadczenie zranienia w sakramencie pokuty. Jeśli spowiednik jest nieempatyczny czy agresywny, jeśli swoim zachowaniem w konfesjonale poniża czy wmawia winy, których penitent nie ma, to nawet jednorazowa tego typu trauma może spowodować u dziecka czy nastolatka kryzys wiary albo lęk przed Bogiem.

Media, które propagują zło

Kolejna przyczyna trudności z wiarą to agresywne oddziaływanie mediów. Obecnie zdecydowana większość mediów – łącznie z kinem, teatrem, sztuką i literaturą – to media laickie, które nie tylko agresywnie propagują ateizm, ale także wprost walczą z Bogiem, z Dekalogiem, z małżeństwem i rodziną. Ośmieszają czystość i wierność, a lansują wyuzdanie, hedonizm, „wolne związki”, kierowanie się popędem, chwilową przyjemnością, orientacją seksualną. Nastolatek, który karmi się – a raczej zatruwa się – tego typu treściami, podanymi często w sposób wysoce przekonujący, oparty na przemyślanej socjotechnice, zaczyna nieświadomie przejmować narzucany mu w mediach obraz człowieka i świata, w którym nie ma miejsca na Boga.
Duży wpływ na młodzież w kwestii wiary i postawy wobec Boga mają lansowani w mediach tak zwani celebryci. Dla krytycznego obserwatora są to osoby znane z tego, że nie powinny być znane, gdyż sposób postępowania większości z nich jest na tyle naganny, że jeszcze niedawno byłyby one uznawane za ludzi z marginesu społecznego. Chodzi o tych celebrytów, którzy chełpią się tym, że są alkoholikami, że mają doświadczenia z narkotykami, że zmieniają kolejne partnerki czy kolejnych partnerów, że zabijają własne dzieci, że szydzą sobie z Boga i z największych świętości. Nawet wtedy, gdy dany nastolatek nie chce postępować tak jak oni, to stopniowo zaczyna przejmować ich spojrzenie na świat, gdyż upowszechniają oni taki styl życia, który nie stawia wymagań, nie zobowiązuje do pracy nad sobą, wypełniania podjętych zobowiązań czy do nawrócenia.

Trafna diagnoza i otwarty dialog

W zależności od tego, w jakim stopniu katecheta świadomy jest powyżej zasygnalizowanych uwarunkowań kryzysu wiary u nastolatków, tak dalece ma szansę wejść z nimi w otwarty dialog. W ramach katechezy i w rozmowach indywidualnych on sam powinien powyższe zjawiska sygnalizować po to, żeby uczyć wychowanków mądrego reagowania na zewnętrzne zagrożenia. Chodzi o to, żeby katechizowani widzieli, że katecheta nie boi się rozmów o trudnych sprawach i że nie ma dla niego tematów tabu. Jedynie wtedy uczniowie będą otwarci na to, by przyjmować argumenty, że zło, jakiego doświadczamy w relacjach międzyludzkich, nie świadczy o tym, że Boga nie ma, lecz o tym, jak okrutni – dla innych ludzi i dla samych siebie – bywają ci, którzy nie słuchają Boga.
Jeśli główną przyczyną kryzysu wiary danego wychowanka jest dramatyczny konflikt między jego rodzicami czy bycie drastycznie krzywdzonym przez rodziców, to pierwszym zadaniem katechety nie jest przekonywanie tego wychowanka o tym, że Bóg istnieje, lecz stanowcza interwencja – osobista i z pomocą odpowiednich instytucji – żeby usunąć źródła zła i cierpienia. Jeśli okazuje się to niemożliwe, należy chronić wychowanka przed dalszym dręczeniem, korzystając z pomocy pedagoga czy psychologa szkolnego, policji, a w skrajnych sytuacjach kierując sprawę do sądu rodzinnego.
Jeżeli główną przyczyną trudności w wierze jest zamienianie Dobrej Nowiny o miłości Boga do ludzi w fałszywą doktrynę o tym, że Bóg zsyła nam cierpienia czy zabrania nam się bronić przed krzywdzicielami, to pierwszym zadaniem katechety jest cierpliwe i stanowcze wyjaśnianie, że taka doktryna stoi w sprzeczności z wolą Boga i z nauczaniem Jezusa. Jeśli główną przyczyną zwątpienia w Boga są krzywdy wyrządzane wychowankowi przez osobę duchowną, to trzeba natychmiast uruchomić wszelkie sposoby i odpowiednie instytucje, żeby ta osoba nie mogła już więcej krzywdzić ani gorszyć i żeby poniosła konsekwencje wielkiego zła, które wyrządziła.
Jeśli z kolei główną przyczyną kryzysu wiary ucznia jest destrukcyjny wpływ mediów i celebrytów, to pierwszym zadaniem katechety jest pomaganie wychowankowi, żeby zaczął krytycznie patrzeć na podsuwane mu w mediach treści, a zwłaszcza żeby rozumiał, do jakich krzywd...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy