Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

25 marca 2022

NR 14 (Marzec 2022)

Rekolekcje? Tak! Ale jakie?

0 210

Rekolekcje potrzebne są każdemu z nas, gdyż nikt z nas nie jest kimś doskonałym. Każdy z nas doświadcza trudnych sytuacji w kontakcie z samym sobą, z bliskimi i z innymi ludźmi. W jakimś stopniu każdy z nas ma błędną wizję Boga, przeżywa rozterki sumienia, nie radzi sobie z codziennymi problemami, z wypełnianiem swoich zobowiązań, z pracą nad własnym charakterem czy z zamykaniem przeszłości, która boli nas z naszej lub bez naszej winy. Dopiero w Niebie nie będziemy potrzebowali rekolekcji i nawrócenia.

Rekolekcje to spotkanie z Bogiem

Rekolekcje są po to, żebyśmy dojrzalej niż dotąd radzili sobie w codzienności, czyli żebyśmy wybierali drogę miłości i radości w świecie, w którym wiele osób wybiera drogę grzechu, krzywdy i cierpienia. Wybieranie tego, co dobre, czyli takiego sposobu postępowania, który przynosi trwałą radość, wymaga nie tylko mądrości, lecz także siły, stanowczości, wytrwałości. Właśnie dlatego rekolekcje to coś więcej niż tylko wysłuchane konferencje i nasze osobiste przemyślenia. Mądrość można bowiem zaczerpnąć z obserwacji rzeczywistości, z lektury Biblii, z podręczników i innych książek, z wykładów i własnych refleksji. Oczywiście także rekolekcje powinny pomóc nam w odkrywaniu mądrości, bo ona jest warunkiem dojrzałego postępowania.
Sama jednak mądrość nie wystarczy do tego, żeby mądrze postępować, czyli zgodnie z Dekalogiem i trzema przykazaniami miłości: Boga, samego siebie i bliźniego. Czynienie bowiem tego, co mądre i dobre, a nie tego, co łatwe i przyjemne, ale błędne, wymaga nie tylko mądrości, lecz także siły. A siłę czerpiemy nie z konferencji, lektur i medytacji, lecz ze spotkań z kimś, kto nas kocha. Owocem rekolekcji powinno być nie tylko to, że wzrastamy w mądrości, lecz także to, że nabieramy duchowej siły po to, żebyśmy byli w stanie czynić to, co dobre i nic innego. To dlatego rekolekcje powinny być tak przeprowadzone, żeby ich uczestnicy spotykali się nie tylko z rekolekcjonistą, lecz przede wszystkim z Bogiem, który nas rozumie, kocha i daje siłę, żebyśmy odpowiadali miłością na miłość. Rekolekcje to czas oddychania Bogiem. To czas szczególnie intensywnego doświadczania Jego bliskości, delikatności, czułości i Jego miłosiernej miłości. Najważniejsze elementy rekolekcji to zatem osobista modlitwa, adoracja Boga obecnego w tabernakulum, świadome uczestniczenie w Eucharystii, pogłębiony rachunek dokonany przed Bogiem, owocne skorzystanie ze spotkania z Bogiem w sakramencie pokuty i pojednania. Gdy rzeczywiście jesteśmy blisko Boga, gdy karmimy się Jego obecnością i miłością, to On nas zaskakuje. To ze spotkań z Bogiem czerpiemy siłę, jakiej potrzebujemy, żeby stawać się kimś silniejszym od własnych słabości, zranień i grzechów.

POLECAMY

Rekolekcje to spotkanie z człowiekiem

Dzieciom i młodzieży trudno uwierzyć w to, że są kochane przez niewidzialnego Boga, jeśli nie doświadczają miłości w kontaktach z widzialnymi ludźmi. To dlatego tak ważne jest to, kto prowadzi rekolekcje. Osoba prowadząca rekolekcje i jej postawa wobec uczestników to coś o wiele ważniejszego niż tematyka rekolekcji i ich program. Gdyby rekolekcjonista podejmował bardzo aktualne tematy, żywo interesujące uczestników, lecz odnosiłby się do nich bez miłości, to taki czas byłby stracony. Wyobraźmy sobie, że tematem rekolekcji jest miłość Boga do człowieka, a prowadzi je ktoś, kto zachowuje się w sposób agresywny czy arogancki, kto jest nerwowy i niespokojny. Ktoś taki raczej utrudni niż ułatwi uczestnikom rekolekcji spotkanie z Bogiem i uwierzenie w Jego miłość. W każdym oddziaływaniu wychowawczym, a już zwłaszcza w czasie rekolekcji, zdecydowanie ważniejszy jest człowiek niż program. Do przeprowadzenia rekolekcji dla dzieci i młodzieży powinno się zapraszać wyłącznie kogoś, kto jest pełen ciepła, pogody ducha, empatii i szacunku do każdego, kto się do niego zbliża. To powinien być ktoś, kto swoją postawą wzbudza zaufanie, kto daje poczucie bezpieczeństwa, komu można się zwierzyć z osobistych trudności czy dylematów i kogo można o wszystko zapytać.
Głównym prowadzącym rekolekcje nie musi być kapłan. Może to być siostra zakonna, małżonek, rodzic, nauczyciel czy cała grupa osób, na przykład grupa świeckich ewangelizatorów – dorosłych lub nastolatków. W każdym przypadku koordynatorem całości i głównym odpowiedzialnym powinien być kapłan, który pełni niezstąpioną rolę jako sprawujący Eucharystię i spowiednik. Powinien on weryfikować teologiczne i psychospołeczne kompetencje pozostałych osób, które podejmują posługę w ramach rekolekcji. Cennym elementem rekolekcji mogą być świadectwa zaproszonych gości czy uczestników rekolekcji. Gdy są to świadectwa nawrócenia, to powinny one być skoncentrowane na samym procesie nawrócenia, a nie na opisie zła czynionego przez daną osobę w przeszłości.

Tematyka rekolekcji dla dzieci

W czasie każdych rekolekcji, a tym bardziej w ramach rekolekcji dla uczniów, ogromnie ważna jest postawa tego, kto te rekolekcje prowadzi. Nie znaczy to jednak, że tematyka rekolekcji jest drugorzędna. Przeciwnie, treści przekazywane uczestnikom rekolekcji odgrywają istotną rolę. Powinny one pomagać wychowankom w rozumieniu Boga i Jego miłości, a także w rozumieniu człowieka i chrześcijańskich zasad postępowania. Tematy rekolekcji powinny wynikać z obserwacji tego, jaka jest sytuacja uczniów w domu, w szkole, w środowisku rówieśniczym. 
Gdy chodzi o rekolekcje dla dzieci, to do tematów fundamentalnych dla tej grupy wychowanków należy opowiadanie im o tym, w jaki sposób są one kochane przez Boga, jaki sens ma modlitwa i kształtowanie wrażliwego sumienia, jak przyjmować miłość od Boga, bliskich i innych ludzi oraz jak okazywać miłość tym, których kochamy. Tematyka rekolekcji powinna uwzględniać lęki i niepokoje, z jakimi mierzą się dzieci, a także ideały i aspiracje, których realizacja prowadzi do radości i przynosi trwałą radość. W tej grupie wiekowej treści powinny być przekazywane uczestnikom rekolekcji głównie poprzez opowiadanie historii biblijnych, poprzez przytaczanie historii z życia rodzin, poprzez prezentację fragmentów filmów czy książek, które pomagają dziecku zaprzyjaźnić się z Bogiem, z samym sobą i z bliźnimi i które w prosty sposób przybliżają mu zasady chrześcijańskiej moralności. Dobrze jest, gdy homilie i konferencje są dialogowane, gdy są przeplatane piosenkami i gdy mówiący posługuje się rekwizytami, które wzbudzają zainteresowanie dzieci i pomagają im w skupieniu. Dzieci są dla dorosłych najbardziej wymagającym słuchaczem. Łatwo się dekoncentrują i popadają w znudzenie. Trzeba się strzec takich form przekazu, które przekraczają możliwości percepcyjne małych słuchaczy. Ostrzeżeniem niech będzie następująca anegdota. Oto ksiądz głoszący homilię do dzieci zauważa, że są one coraz bardziej rozkojarzone i znudzone. Wtedy przerwał swoje wywody i zapytał: „Dzieci, czy może mówię do was zbyt abstrakcyjnie?”. Jeden z siedmioletnich chłopców odparł: „Ksiądz w ogóle do nas nie mówi”.

Tematyka rekolekcji dla nastolatków

Nastolatków interesuje już niemal wszystko, co dotyczy człowieka: jego natury, sposobów postępowania, wartości i aspiracji, dobra i zła, relacji interpersonalnych, płciowości i seksualności, cierpienia, sensu życia. W odniesieniu do młodzieży mamy zatem prawdziwe bogactwo alternatyw, gdy chodzi o tematykę rekolekcji. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że dla nastolatków ważne są następujące bloki tematyczne: odkrywanie prawdy o Bogu, który nas rozumie, kocha i uczy kochać; odkrywanie prawdy o człowieku, który jest kochany i podobny do Boga, a jednocześnie zraniony i zagrożony na skutek grzechu pierworodnego oraz na skutek grzechów ludzi z kolejnych pokoleń; znajomość kryteriów dojrzałości w postawie nastolatka wobec ciała, płciowości, seksualności, w sferze psychicznej, moralnej, duchowej, religijnej i społecznej; tematyka obrony przed uzależnieniami oraz umacnianie osobistej wolności do dobra; zasady budowania dojrzałych więzi, zwłaszcza w relacji chłopak–dziewczyna; demaskowanie mitów na temat miłości i rozumienie zasad miłości, jakiej uczy Jezus; zamykanie bolesnej przeszłości, która boli wychowanków z ich lub bez ich winy. W moim prze­konaniu w czasie każdych rekolekcji – niezależnie od ich szczegółowego tematu – warto upewniać wychowanków, że Bóg nikomu nie zsyła krzyży ani cierpień, lecz przeciwnie – czyni wszystko, żeby Jego radość była w nas i żeby nasza radość była pełna (por. J 15,11). Równie ważne jest wyjaśnianie uczestnikom rekolekcji, że dojrzała miłość nie ma nic wspólnego z naiwnością, gdyż Jezus daje nam prawo do obrony przed krzywdzicielem, do separacji małżeńskiej włącznie.

Trafny dobór argumentów

Nie wystarczy że ci, którzy prowadzą rekolekcje, przekażą uczestnikom jakieś ważne elementy prawdy o Bogu i człowieku. Jeśli chcemy, żeby wychowankowie tę prawdę przyjęli i żeby chcieli zgodnie z nią postępować, to musimy w taki sposób uzasadnić prawdziwość i wagę tego, co głosimy, żeby nie tylko przekonywać przekonanych, lecz żeby docierać również do tych, którzy wątpią czy którzy wręcz nie zgadzają się z tym, co Bóg objawia nam w Biblii. W żadnym przypadku skutecznym argumentem nie jest straszenie, moralizowanie, apelowanie o wiarę. Trzeba dobierać takie argumenty, które trafiają do umysłu i serc uczestników rekolekcji. Pierwszym z tych argumentów jest osoba rekolekcjonisty. Większość rodziców mówi dzieciom prawdziwe rzeczy o Bogu i ­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­człowieku. Większość z nich podpowiada swoim dzieciom mądre sposoby postępowania, zgodne z Dekalogiem i Ewangelią. Reakcje dzieci bywają jednak bardzo różne. Jedne dzieci słuchają swoich rodziców, inne ignorują to, co rodzice mówią, a inne jeszcze dzieci buntują się na to, co słyszą. Tylko po części ta zróżnicowana reakcja zależy od dojrzałości i dobrej woli syna czy córki. W większości przypadków sposób reagowania dzieci na to, co mówią ich rodzice, zależy od postawy mamy czy taty. Wychowankowie są skłonni słuchać jedynie tych, którzy ich empatycznie rozumieją i którzy okazują im miłość, szacunek, cierpliwość i wsparcie. Ta sama zasada dotyczy rekolekcjonisty. Większość osób prowadzących rekolekcje głosi podobne treści. Reakcje słuchaczy bywają jednak bardzo różne, w zależności od postawy rekolekcjonisty. Najgorsza sytuacja ma miejsce wtedy, gdy rekolekcje głosi ktoś, kto jest pobożny, ale kto nie kocha. Ktoś taki najbardziej radykalnie oddala młodzież od Boga. Jest w ich oczach ideologiem, który głosi określone idee, ale sam według nich nie postępuje. W głoszeniu Ewangelii wiarygodny jest jedynie ten, kto kocha.
Gdy młodzi mają przed sobą kogoś promieniującego miłością, empatią, pogodą ducha i cierpliwością, wtedy są skłonni wsłuchiwać się w to, co on głosi, oraz w argumenty, jakimi się posługuje. 

Powinny to być argumenty precyzyjnie dobrane, których oczywistość nie podlega dyskusji, gdyż potwierdza je obserwacja rzeczywistości, wiedza naukowa, zdrowy rozsądek. W czasie jednych z moich rekolekcji dla młodzieży podeszła do mnie szesnastoletnia dziewczyna otoczona kilkunastoma kolegami i z agresją w głosie zażądała, żebym zwracał się do niej męskim imieniem. Popatrzyłem tej dziewczynie w oczy i delikatnym tonem powiedziałem: „Mogę zwracać się do ciebie męskim imieniem, możesz jeszcze krócej ostrzyc włosy i nałożyć jeszcze bardziej męskie ubranie. Proszę cię tylko o jedno: nie okaleczaj własnego ciała, bo imię i ubranie można zmienić, włosy odrosną, ale ciała nie zmienisz. Masz tylko to ciało na zawsze”. Dziewczyna przez chwilę zamyśliła się i w zamyśleniu odeszła. Podobnie w ciszy i zamyśleniu rozeszli się jej koledzy. Prawda broni się siłą samej prawdy. Trzeba ją tylko precyzyjnie nazwać i równie precyzyjnie uargumentować.

Język i forma komunikowania

Nie wystarczy, że rekolekcjonista używa trafnych argumentów. Powinien jeszcze formułować te argumenty takim językiem, który jest łatwo zrozumiały dla wychowanków. Warto również w tym względzie naśladować Jezusa. Mó...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy