Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki katechety

20 marca 2020

NR 2 (Marzec 2020)

Jan Paweł II fajny

105

Wydawać by się mogło, że każdy zna Jana Pawła II – papieża, wielkiego Polaka, świętego. Od pewnego czasu krąży mi po głowie pewna refleksja, która pojawiła się po jednej z lekcji religii w klasie trzeciej szkoły podstawowej. Kiedy zadałam dzieciom pytanie: Kim był Jan Paweł II?, tylko nieliczni odpowiedzieli, że jest świętym lub że był papieżem. Reszta nie wiedziała, o kogo chodzi. Trudno było dowiedzieć się czegoś więcej.

POLECAMY

Zrozumiałe jest, że trzecioklasista nie przedstawi pełnego życiorysu papieża Jana Pawła II wraz z najdrobniejszymi szczegółami z jego pielgrzymek. Ale żeby większość klasy nie wiedziała nic? Bardzo mnie to zasmuciło, jednocześnie jednak dało do myślenia. Czy pamięć o tak wyjątkowej osobie jak papież Polak odejdzie w zapomnienie? Czy za kilka dobrych lat któryś z tych uczniów zainteresuje się jego dziedzictwem? W jakim miejscu – nie tylko my, Polacy – jesteśmy z pamięcią o świętym naszych czasów, ale przede wszystkim ja jako katecheta. Czy należycie przekazuję najmłodszemu pokoleniu wiedzę i dziedzictwo Jana Pawła II? Czy wiedza o nim przekazywana na lekcjach jest w stanie zainteresować uczniów na tyle, by pokochali go równie mocno, jak my – naoczni świadkowie jego drogi do świętości. Czy zechcą poznać go jeszcze bardziej?

Pokolenie JP2

Kiedy żył Jan Paweł II, wszystko wydawało się tak oczywiste. Widywaliśmy go w niedzielnych relacjach z placu św. Piotra, śledziliśmy jego pielgrzymki, a nawet spotykaliśmy go osobiście. Doskonale pamiętam, gdy byłam w wieku moich uczniów. Wraz z całą rodziną wybraliśmy się na spotkanie z papieżem do Bydgoszczy. Wyjątkowym momentem było, kiedy przejeżdżał swoim papamobile w kierunku ołtarza. Sektor, w którym się znajdowaliśmy, graniczył z drogą przejazdu. Kiedy przejeżdżał obok, miałam go na „wyciągnięcie ręki”. To było niesamowite przeżycie, które do dziś wywołuje ogromne wzruszenie. Nigdy później nie miałam możliwości zobaczyć go osobiście. Mimo braku osobistego spotkania znałam go, wiedziałam kim jest, śledziłam jego obecność w świecie. Życie w czasach Jana Pawła II było swoistym błogosławieństwem. Jego życie, posługa i przede wszystkim odchodzenie z tego świata były niezaprzeczalnymi dowodami jego świętości. Nawet bierni obserwatorzy jego życia i ludzie religijnie niezaangażowani dostrzegali wyjątkowość Jana Pawła II. Z jednej strony, głowa Kościoła, niesamowity umysł, orędownik pokoju, myśliciel. Z drugiej, zwyczajny człowiek, kapłan, sługa Boży. Przełamywał granice, skracał dystanse, nie wstydził się prostych gestów. Dla Polaków dodatkowo dochodzi patriotyczny aspekt dążenia do wolności. Pokolenie JP2, czyli my wszyscy, którzy obserwowaliśmy jego życie w czasie rzeczywistym. Dzięki wszechobecnym mediom staliśmy u jego boku, dostrzegając każdy aspekt. Jego wyjątkowość, wielkość, skromność i kruchość jednocześnie. Mieliśmy łatwiej. Poznaliśmy świętość na własne oczy. Ludziom młodym mówił, że są przyszłością świata. Kiedy odchodząc z tego świata, wypowiedział do nich słowa: „Szukałem was, teraz wy do mnie przyszliście”, uczynił ich swoimi dziedzicami. Jesteśmy zobowiązani do przekazywania jego spuścizny kolejnym pokoleniom. Realizując powierzoną nam misję, powinniśmy inspirować uczniów do samodzielnego zgłębiania nauki papieża, a nie przytłaczać nadmiarem informacji, uzyskując ze strony uczniów zniechęcenie.

Dziś jakoś trudniej…

Dzieci i młodzież współcześnie to pokolenie, które urodziło się pod koniec życia papieża lub już po jego śmierci. Dla nich jego postać jest tak mało realna, że czasami wydaje się, że jest fikcyjna. Świat obrazu, wirtualnej rzeczywistości, natłoku informacji sprawia, że młody człowiek czuje się przytłoczony. Pęd życia społeczeństwa, mnogość obowiązków, nieustanna rywalizacja sprawiają, że dziecko nauczone przykładem rodziców chce brać z życia tylko to, co konieczne. Coraz trudniej jest przekazywać wiedzę religijną w społeczeństwie, w którym ludzie coraz częściej stają się praktyczni, a nie praktykujący. Nikogo nie trzeba przekonywać, że praca w dzisiejszej szkole łatwa nie jest. Czasami nam, katechetom, jest wyjątkowo trudno. Zwłaszcza kiedy brakuje wsparcia ze strony rodziców czy brak odzwierciedlenia nauczania w codziennym życiu. Jak przekazać dziecku wiedzę o Janie Pawle II, by wzbudzić w nim ciekawość? Żeby ten wyjątkowy święty był dla młodego pokolenia tak samo bliski, jak dla nas? 
Ciekawym sposobem jest ukazanie „wymiaru ludzkiego”. Nie każdy zostanie papieżem. Ale każdy może zostać świętym. Po prostu zwykły człowiek, kochający Boga i ludzi. W pracy z dziećmi często spotykam się z sytuacją, że wyobrażają sobie świętego jako magiczną postać (niczym superbohatera) z nadzwyczajnymi mocami, który dokonał jakiś niezwykłych rzeczy. A przecież „nie święci garnki lepią”.
Ważniejsze niż przekazanie „suchych faktów”, które dla młodego pokolenia będą mało atrakcyjne jest ukaza...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy