Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rozwój osobisty katechety

22 listopada 2021

NR 12 (Listopad 2021)

Jak zbudować z uczniami relację opartą na zaufaniu?

0 10

Każdy kolejny rok szkolny to nowe otwarcie. Szansa na zbudowanie dobrych relacji z nowymi uczniami lub wprowadzenie zmian w te dotychczasowe. Warto zacząć zatem od tego, co jest ich podstawą, czyli od poczucia zaufania. Być osobą szczególnego zaufania to wyzwanie dla wszystkich nauczycieli. Jak to zrobić, by budować atmosferę zaufania w klasie, w szkole, w szkolnej społeczności, ale także w relacji z każdym z uczniów? Dzięki czemu uczniowie wzmacniają swoje poczucie zaufania?

Ufność jako pierwszy komponent

W procesie rozwoju jednostki poczucie ufności jest pierwszym komponentem rozwijającej się osobowości. Małe dziecko rozwija zaufanie do matki lub innej osoby sprawującej nad nim opiekę/głównego opiekuna, ufając temu, że inni ludzie rzeczywiście troszczą się o jego podstawowe potrzeby. Jeśli opiekunowie odrzucają dziecko lub są niekonsekwentni w swym postępowaniu, może ono spostrzegać świat jako niebezpieczny, pełen niegodnych zaufania i niewiarygodnych ludzi. Na osiągnięcie ufności w wieku niemowlęcym składa się kilka elementów, analogicznie można je wskazać w relacji nauczyciel–uczeń. 

POLECAMY

  1. Pierwszym elementem jest obecność. Aby zbudować zaufanie, trzeba najpierw być, być dostępnym, być przy dziecku nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Warto zatem zastanowić się, jaki jest zakres naszej dostępności dla uczniów, czy mają oni okazję z nami porozmawiać nie tylko o sprawach związanych z nauką, z lekcjami, czy mamy dla nich czas, czy komunikujemy o tym, że jesteśmy (kiedy, w jakim zakresie) dostępni, gdyby ktoś miał jakąś sprawę, gdyby chciał porozmawiać. Czy też jesteśmy w ciągłym biegu, czy stale załatwiamy jakieś pilne sprawy, których lista nigdy się nie kończy? Czy zachęcamy także do pisania wiadomości (bo czasem łatwiej o niektórych sprawach napisać, niż powiedzieć), czy jesteśmy gotowi odpowiadać na te wiadomości? Czy uczniowie mogą np. do nas zadzwonić, gdyby mieli taką potrzebę? Czy taka forma kontaktu jest dla nas do zaakceptowania w pewnych sytuacjach? 

    Warto co jakiś czas, przy różnych okazjach, przypominać o swojej dostępności, potwierdzać swoją gotowość do spotkania, rozmowy, pomocy, nie tylko na pierwszej lekcji w nowym roku szkolnym. Ważne, żeby uczniowie mieli tego świadomość, że jesteśmy w szkole dla nich, że troszczymy się o nich jako o osoby, a nie jedynie o ich proces dydaktyczny.
     
  2. Wrażliwość na sygnały płynące od dziecka, aby dostrzec, że chce coś zakomunikować. To zachęta do uważnej obserwacji dzieci, ich zachowania, a szczególnie zmian w tym zachowaniu. Doświadczenie, którego nabieramy w pracy z kolejnymi rocznikami uczniów, z całą pewnością będzie tu pomocne. Jeśli zachowamy otwartość i ciekawość dziecięcego, uczniowskiego świata, będziemy widzieć coraz więcej i dostrzegać coraz bardziej subtelne sygnały. 
     
  3. Element trzeci to właściwa interpretacja sygnałów płynących od dziecka. Przy czym u najmłodszych dzieci są to jedynie sygnały pozawerbalne, co tę interpretację utrudnia. Aby zrozumieć starsze dzieci, potrzeba rozmowy z nimi. Rozmowy z wykorzystaniem narzędzi dobrej komunikacji (aktywnego słuchania, zadawania pytań otwartych, parafrazy, klaryfikacji). Ważne, aby w tej rozmowie nie nakładać własnych, gotowych interpretacji, ale posłuchać, co uczeń ma do powiedzenia, jak on interpretuje daną sytuację, jak ją postrzega, jak ona wygląda z jego perspektywy, jakie doświadczenia są jego udziałem. 
     
  4. Właściwa reakcja na te sygnały, czyli taka, która dobrze odpowiada na dziecięce potrzeby. Jeśli nauczyciel znajdzie właściwy sposób reakcji, podejmie odpowiednie działania, pomoże znaleźć rozwiązanie w trudnej dla ucznia sytuacji, to ten utwierdza się w przekonaniu, że można mu zaufać. Nie oznacza to, że oczekujemy od nauczyciela, iż będzie zawsze wiedział, co zrobić, i miał gotową odpowiedź na każde pytanie, a raczej tego, że stworzy bezpieczną przestrzeń, uświadomi sobie, na czym polega trudność, i udzieli wsparcia w poszukiwaniu rozwiązania. 
     

Te cztery elementy są zatem kluczem do zbudowania poczucia ufności w relacji: 

  1. bycie / dostępność;
     
  2. wrażliwość / uważność; 
     
  3. trafna interpretacja / zrozumienie / empatia; 
     
  4. właściwa reakcja / trafne działanie / zaspokojenie ważnych potrzeb.


Podobnie w procesie rozwoju grupy pierwszy etap, czyli etap młodej grupy, to czas budowania zespołu, jego integracji, budowania poczucia bezpieczeństwa członków zespołu, któremu służy wzajemne poznawanie się, ustalanie zasad współpracy. Ustalenie obowiązujących w danym zespole zasad wspólnej pracy i ich zrozumienie oraz przyjęcie przez członków zespołu to nie tylko elementy dynamizujące wspólne działanie, ale także kolejny czynnik budujący poczucie zaufania. 
Czujemy się bezpiecznie, kiedy wiemy, co będzie się z nami działo, kiedy możemy przewidywać, kiedy mamy świadomość, jakie zachowania są akceptowalne, a jakie nie, i jakie mogą być ich konsekwencje. Nie lubimy być zaskakiwani (no chyba że są to miłe dla nas niespodzianki), bo to bardzo obniża nasze poczucie bezpieczeństwa. Zatem jasność reguł, ich zrozumiałość (nie tylko dla dorosłych, ale też dla dzieci) oraz konsekwencja w odwoływaniu się do tychże reguł budują poczucie zaufania. Orientujemy się w naszej sytuacji, wiemy, czego się spodziewać, czujemy się bezpiecznie – zatem możemy zaufać.

Dbałość o czas i miejsce

Oprócz czasu, o którym napisałam powyżej, do zbudowania zaufania potrzeba też przestrzeni, i to nie tylko tej przestrzeni psychicznej w nas, ale też przestrzeni fizycznej w znaczeniu odpowiedniego miejsca. Warto spojrzeć pod tym kątem na przestrzeń w szkole i w klasie: czy zaprasza ona do kontaktu, do rozmowy? Jeśli nauczyciel w kontakcie z uczniem oddzielony jest biurkiem i rzędem ławek, przebywa w dużym dystansie od ucznia i w miejscach, które kojarzą się jedynie z opanowywaniem wiedzy z danego przedmiotu, to trudno w takiej przestrzeni o sprzyjające warunki do nawiązywania relacji. Czy zatem są w szkole albo na szkolnym terenie miejsca, gdzie można usiąść i porozmawiać bez hałasu, obserwowania przez innych, a za to w przyjemnym otoczeniu zachęcającym do szczerej rozmowy? Podobne pytanie warto też sobie zadawać w aspekcie kontaktów z rodzicami uczniów (ale to już materiał na osobny artykuł). Jeśli takich miejsc nie ma, warto się zastanowić, jak je wyodrębnić, jak zaaranżować dostępną nam przestrzeń, jak wykorzystać środki, które mamy do dyspozycji. Czasem spojrzenie na przestrzeń z tej perspektywy wystarcza, by uruchomić kreatywność, która podpowie nam szereg rozwiązań możliwych do wprowadzenia w naszej placówce.

Spotkania wzmacniające zaufanie

Dla budowania relacji zaufania szczególne znaczenie mają indywidualne rozmowy nauczyciela z uczniem „jeden na jeden”. Z punktu widzenia jakości przebiegu takiej rozmowy oprócz nastawienia, czyli postawy nauczyciela pełnej szacunku, akceptacji dla ucznia, życzliwości i zadbania o czas i warunki takiej rozmowy, znaczenie mają tu wszystkie narzędzia skutecznej komunikacji i rozwinięte umiejętności komunikacyjne nauczyciela. Na ten temat napisano już bardzo wiele i z łatwością możemy znaleźć wartościowe publikacje książkowe i artykuły dotyczące tego zagadnienia.
Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na kwestię zadawania pytań. Nikt z nas nie lubi być przesłuchiwanym i zasypywanym gradem pytań. Nim przemyślimy odpowiedź na pierwsze z nich, już pojawia się kilka następnych. Zatem ważne jest danie przestrzeni, stawianie pytań otwartych, dających uczniowi swobodę wyboru tego, od czego zacznie i jak wiele na początek powie. Zaczynanie od pytań ogólnych, otwierających rozmowę. Cierpliwość i nieobawianie się ciszy, która naturalnie czasem w rozmowie się pojawia (to też swoisty sprawdzian zaufania w relacji, bo z osobami, z którymi czujemy się dobrze, jesteśmy blisko, nie obawiamy się chwili milczenia, nawet dobrze jest czasem wspólnie pomilczeć), brak oczekiwań, że uczeń od progu przystąpi do opowiadania o ważnych dla siebie sprawach, że od razu przejdzie do najbardziej istotnych kwestii, to kolejne istotne elementy dobrej rozmowy. Unikanie pytań zaskakujących i niekomfortowych dla ucznia na rzecz pytań ułatwiających nawiązywanie relacji, np. „Czy mogę zadać ci pytanie o…?”; „Czy możesz mi opowiedzieć o tym coś więcej?”; „Mam pytanie, które może być dla ciebie wymagające, ale też pomocne, czy pozwolisz, że je zadam?”; „Aby ci pomóc, potrzebuję trochę więcej szczegółów dotyczących tej sytuacji, czy możesz mi opowiedzieć jeszcze o…?”.

Dodatkowo warto też wspomnieć o ograniczaniu własnego gadulstwa (szczególnie, jeśli mamy takie tendencje). Uczeń nie spotkał się przecież z nami, aby uczestniczyć w pogadance, wykładzie na dany temat. Warto stosować tu zasadę, że mamy dwoje uszu, a jedne usta, czyli warto więcej słuchać, a mniej mówić. Dodatkowo warto dbać o pielęgnowanie w sobie postawy wdzięcznoś...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Katecheza"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Dostęp do filmów szkoleniowych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy